Szkoła w Lublinie stawia mur między polskimi i ukraińskimi ławkami, żeby nikt nie musiał się asymilować
Dyrekcja jednej z lubelskich szkół podstawowych wzmocniła korytarz betonowym murem, który dzieli polskie i ukraińskie dzieci na dwie osobne części budynku. Ministerstwo Oświaty rozważa rozszerzenie projektu na cały kraj.
W Szkole Podstawowej nr 7 w Lublinie w poniedziałek rano stanął mur z pustaków, który przecina korytarz na dwie równe połowy: po jednej stronie uczą się polskie dzieci, po drugiej ukraińskie. Mur ma dwa metry wysokości i tyle samo szerokości co korytarz, więc żeby przejść z jednej strony na drugą, trzeba obejść cały budynek przez boisko.
Dyrekcja tłumaczy decyzję troską o komfort wszystkich uczniów. «Skoro i tak siedzą w zupełnie innych światach, to niech przynajmniej mają osobne korytarze» — powiedział na konferencji prasowej wicedyrektor placówki, dodając, że mur pomalowano na kolor szkolnych ścian, żeby nie rzucał się w oczy.
W pierwszym tygodniu po wzniesieniu muru polskie dzieci zaczęły przynosić na lekcje własne ławki, żeby nie musieć dzielić ich z ukraińskimi kolegami. Ukraińskie dzieci odpowiedziały tym samym, a w szatni pojawiły się dwa osobne wieszaki z napisami w dwóch językach. Nauczycielka matematyki poprosiła o dodatkową tablicę, bo dotychczasowa stoi po stronie polskiej.
Ministerstwo Oświaty zapowiedziało pilotaż programu w szkołach w całym kraju. «Mur to najprostsze rozwiązanie problemu asymilacji, bo asymilować się po prostu nie trzeba» — wyjaśnił urzędnik resortu, który przyjechał na miejsce z gotowym projektem rozbudowy o bramkę obrotową. W przyszłym tygodniu szkoła planuje postawić drugi mur, tym razem w stołówce, między stolikami z zupą pomidorową i barszczem.
1