Knicks budują w Nowym Jorku drugą halę, by polski debiutant mógł trenować w godzinach, w których w Polsce jest ranek
Nowojorski klub ogłosił, że nowy polski zawodnik będzie trenował wyłącznie w porze śniadania czasu warszawskiego, więc pod Madison Square Garden powstaje hala z przesuwnym dachem i zegarem ustawionym na Europę. Kibice dostali rozkład jazdy, a liga rozważa przesunięcie meczów.
Nowojorski klub postawił przy Madison Square Garden drugą halę treningową z przesuwnym dachem i zegarem ustawionym na czas warszawski, żeby nowy polski zawodnik ćwiczył wyłącznie wtedy, gdy w Polsce jest ranek. Pierwszy trening zaplanowano na wpół do siódmej rano czasu nowojorskiego, czyli w porze, gdy w Warszawie ludzie piją kawę.
Klub wydrukował rozkład treningów dla całej drużyny, w którym każda godzina ma dwa wiersze: nowojorski i warszawski. Rzecznik wyjaśnił, że «zawodnik ma wstawać tak, jak wstawał w domu, a reszta organizacji dostosuje się do jego rytmu». Sztab szkoleniowy przeniósł się do biur na parterze, bo tylko tam mieści się tablica z dwunastoma strefami czasowymi.
Kibice dostali nowe karnety z godziną wejścia liczona od wschodu słońca nad Wisłą. Szatnia została przemalowana na biało-czerwono, a w bufecie podają wyłącznie pierogi i żurek, bo tak zdecydował dział żywienia. Autobus drużyny kursuje teraz trasą, która przejeżdża obok konsulatu, żeby zawodnik mógł pomachać do okna.
Liga rozważa przesunięcie wszystkich meczów Knicks na godziny przedpołudniowe, a telewizja zapowiedziała transmisję z treningu o świcie. Na razie klub zamówił dodatkowe reflektory i zatrudnił trębacza, który gra hejnał mariacki, gdy tylko zawodnik wejdzie na parkiet.
10