Ambasador Puzder ogłasza, że każdy europejski satelita nazwany po europejsku zostanie natychmiast przemianowany na Starlink
Andrew Puzder, ambasador USA przy UE, wprowadza w życie osobisty plan odstraszania: wszystkie europejskie satelity, które nie zostaną w ciągu doby przemianowane na Starlink, będą musiały przejść pod amerykańską procedurę nazewniczą. W Brukseli trwa gorączkowe szukanie farby do kadłubów.
Ambasador Stanów Zjednoczonych przy Unii Europejskiej Andrew Puzder ogłosił w niedzielę wieczorem, że każdy europejski satelita, którego nazwa nie zostanie w ciągu dwudziestu czterech godzin zmieniona na Starlink, zostanie objęty procedurą odwetową polegającą na fizycznym przemalowaniu kadłuba przez amerykańskich techników. Decyzja wchodzi w życie natychmiast i dotyczy wszystkich obiektów na orbicie, niezależnie od tego, kto je zbudował.
W brukselskich korytarzach zapanował ruch, jakiego nie widziano od szczytu klimatycznego. Urzędnicy Komisji Europejskiej zamówili w hurtowniach farbę w kolorze satelitarnym i zwołują nadzwyczajne posiedzenie komitetu nazewniczego, który ma zatwierdzić nowe nazwy dla kilkudziesięciu aparatów. Jak ustalono, pierwszeństwo mają satelity obserwacyjne, bo te najczęściej fotografują Europę i według ambasady „wyglądają podejrzanie swojsko”.
Puzder zapowiedział, że w razie oporu Stany Zjednoczone wyślą na orbitę dodatkowe jednostki techniczne, które będą dokonywać przemianowania w przestrzeni kosmicznej, przy użyciu drabin i specjalnych pasów. „To nie jest groźba, to harmonogram” — oświadczył ambasador, nie precyzując, kto miałby te drabiny dostarczyć. Dodał, że każda nazwa zawierająca słowo „Europa” zostanie uznana za działanie wrogie i objęta procedurą natychmiastową.
W odpowiedzi europejskie agencje kosmiczne rozpoczęły masowe szkolenia personelu z malowania nazw w warunkach mikrograwitacji. Na jednym z kampusów w Holandii zbudowano makietę satelity w skali jeden do jednego, na której urzędnicy ćwiczą odkręcanie tabliczek. Według świadków pierwsze próby zakończyły się sukcesem, choć jedna tabliczka spadła na nogę dyrektora ds. nazewnictwa.
Ambasada USA poinformowała, że w poniedziałek rano ambasador osobiście sprawdzi pierwszy przemalowany egzemplarz. Jak dotąd nie wiadomo, czy będzie to satelita, czy makieta.
1