Arabia Saudyjska stawia 300-metrowy rurociąg z beczek, by zastąpić uszkodzony Wschód-Zachód
Po uszkodzeniu rurociągu Wschód-Zachód Arabia Saudyjska ogłasza budowę zapasowego ropociągu z 300-metrowych beczek ustawianych przez pracowników na pustyni. Operacja ma zająć cztery dni i pochłonąć miliony baryłek.
Arabia Saudyjska rozpoczęła w sobotę o świcie budowę zapasowego rurociągu złożonego z 300-metrowych stalowych beczek, które tysiące pracowników naftowych ustawiają ręcznie wzdłuż pustyni, aby zastąpić uszkodzone połączenie Wschód-Zachód. Każda beczka jest wypełniana ropą i spawana z następną, tworząc prowizoryczny ciąg transportowy, który według saudyjskiego ministerstwa energii ma działać do końca tygodnia.
«Zaczęliśmy w czwartek wieczorem, a w piątek rano pierwsza beczka dotarła na wybrzeże. W sobotę mamy ich już tyle, że horyzont wygląda jak stalowa wstęga» — powiedział dyrektor operacji logistycznej w Rijadzie. Na miejsce ściągnięto wszystkie cysterny z królestwa, a kierowcy pracują w systemie czterogodzinnych zmian, rozwożąc ropę między beczkami, które nie zostały jeszcze połączone.
Władze ogłosiły, że do niedzieli każdy mieszkaniec strefy przemysłowej ma stawić się przy taśmie i przez dwie godziny dokręcać śruby. Szkoły w Dammam i Dżubajlu zawiesiły zajęcia, a nauczyciele zostali przydzieleni do nadzoru nad uczniami, którzy układają mniejsze beczki w stosy. Port w Ras Tanura przyjmuje teraz tylko statki, które zabierają po jednej beczce na raz, co wydłużyło rozładunek do czterech dni.
Analitycy twierdzą, że jeśli tempo się utrzyma, beczkowy rurociąg będzie transportował cztery procent światowych dostaw ropy, czyli dokładnie tyle, ile stracił uszkodzony rurociąg. «To największa operacja logistyczna od czasów wykopalisk w XVIII wieku» — dodał saudyjski urzędnik, nie precyzując, o jakie wykopaliska chodzi.
9