Izraelska opozycja ogłasza marsz na Jerozolimę pieszo. Ajzenkot prowadzi kolumnę bez butów
Lider opozycji Gadi Ajzenkot zapowiedział, że po wtorkowych wyborach dojdzie do Knesetu pieszo, z ustawionymi w kolejce wyborcami, a ministerstwo transportu zamknęło autostradę numer jeden na czas marszu.
Lider izraelskiej opozycji Gadi Ajzenkot ogłosił w środę, że po wtorkowym remisie wyborczym przemierzy pieszo całą drogę z Tel Awiwu do budynku Knesetu w Jerozolimie, a za nim ruszy kolumna wyborców, którzy - jak twierdzi - oddali głos za zmianą. Marsz ma trwać cztery dni, a Ajzenkot zapowiedział, że nie zamierza zatrzymywać się na noc w hotelu.
Ministerstwo transportu zareagowało natychmiast. Autostrada numer jeden została zamknięta dla ruchu na całej długości, a na pasie awaryjnym ustawiono drewniane barierki z napisem «Tędy do zmiany». Kierowcy ciężarówek przesiadają się w autobusy dostawcze, które zwożą wodę dla maszerujących. Zastępca dyrektora departamentu drogowego przyznał, że po raz pierwszy w historii resort planuje zmianę pasów dla kolumny składającej się z ponad dwóch tysięcy osób.
Premier Binjamin Netanjahu, który rano ogłosił własne zwycięstwo, odpowiedział krótko: «Pan Ajzenkot może iść, dokąd chce, ale ja nie zamierzam mu towarzyszyć». Doradcy premiera poinformowali jednak, że w odpowiedzi zbudowano na trasie marszu punkt kontrolny z pieczątką, aby każdy uczestnik mógł potwierdzić, że przeszedł przez państwo.
Na stacji benzynowej pod Hadery sprzedawcy zamówili dodatkowe dostawy jedzenia, a mieszkańcy wsi przy trasie zaczęli wynajmować krzesła ogrodowe, by sprzedawać je maszerującym. Lokalny samorząd ogłosił, że w tym roku zrezygnuje z wiosennych porządków przy drogach, bo wszystkie służby będą zajęte pilnowaniem kolumny.
1