Łotwa ogłasza stan wyborczy: Zjednoczona Lista wygrywa, więc cała Ryga ma teraz stać na baczność przez tydzień
Po zwycięstwie Zjednoczonej Listy w wyborach parlamentarnych na Łotwie premier Andris Kulbergs wprowadza całotygodniowy stan wyborczy: obowiązkowe stanie na baczność, godzina policyjna od zmierzchu do świtu i codzienne apele zwycięstwa na placach.
Rząd Łotwy wprowadził w całym kraju stan wyborczy, który potrwa siedem dni i nocy. Premier Andris Kulbergs podpisał rozporządzenie, na mocy którego każdy mieszkaniec od siódmego roku życia ma codziennie o świcie stanąć na baczność na balkonie lub przed blokiem i odśpiewać hymn wyborczy. Za uchylenie się grozi grzywna w wysokości dwóch średnich pensji.
Zjednoczona Lista zdobyła 35,6 proc. głosów, co premier uznał za mandat do reorganizacji przestrzeni publicznej. W Rydze trwa właśnie akcja przemianowywania ulic: dotychczasowe nazwy zastępuje się nazwami komisji wyborczych. Powstaje też Aleja Zwycięstwa, która ma mieć dokładnie tyle metrów, ile głosów oddano na partię rządzącą – przeliczonych jeden do jednego. Robotnicy pracują dzień i noc, bo termin jest nieprzekraczalny.
Od zmierzchu do świtu obowiązuje godzina policyjna. Kto chce wyjść z domu, musi mieć przy sobie zaświadczenie o oddanym głosie i okazać je patrolowi. Patrole wyborcze, złożone z urzędników i emerytowanych nauczycieli, sprawdzają też, czy obywatele prawidłowo wymawiają nazwę zwycięskiej partii. Złe wymówienie skutkuje obowiązkowym szkoleniem w najbliższej szkole podstawowej.
Premier zapowiedział, że w przyszłym tygodniu cały rząd przeniesie się do namiotu na placu przed Sejmem, gdzie będzie codziennie odbierał raporty od obywateli. Każdy mieszkaniec ma obowiązek zgłosić, ile razy w ciągu dnia pomyślał o Zjednoczonej Liście. Dane będą zbierane w specjalnych księgach wyborczych i odczytywane na głos podczas wieczornego apelu.
Opozycja nie protestuje. Jak wyjaśnił jeden z jej liderów, «wolimy poczekać, aż stan wyborczy sam się skończy, bo podobno po siedmiu dniach mija». Tymczasem w całym kraju ruszyły zapisy na kursy chóralne, a sprzedaż balkonów z widokiem na plac apelowy wzrosła trzykrotnie.
3