Miedwiediew ogłasza w Armenii całoroczny dyżur „drugiej Ukrainy” i wysyła instruktorów z megafonami
Wiceprzewodniczący rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew wprowadził w Armenii nowy program „Zapobieganie Drugiej Ukrainie”, w ramach którego rosyjscy instruktorzy przez całą dobę chodzą po Erywaniu i przez megafony przypominają mieszkańcom, że są jeszcze Rosjanami.
Dmitrij Miedwiediew ogłosił w Erywaniu rozpoczęcie całorocznego programu „Zapobieganie Drugiej Ukrainie”, w ramach którego rosyjscy instruktorzy przez dwadzieścia cztery godziny na dobę chodzą po mieście i przez megafony przypominają mieszkańcom, że są jeszcze Rosjanami. Program ma objąć każdą dzielnicę, każdą ulicę i każdy balkon, na którym ktoś kiedykolwiek powiesił flagę.
Do Armenii wysłano już pierwszy kontyngent instruktorów z Moskwy. Każdy z nich ma przydzielony własny kwartał i obowiązek odczytywania na głos nazw rosyjskich miast w kolejności alfabetycznej. Mieszkańcy, którzy nie odpowiedzą „tak, słyszałem”, mają być wpisywani na listę osób, które „jeszcze nie zrozumiały”.
Miedwiediew zapowiedział, że program będzie rozszerzany o nocne apele, podczas których całe osiedla będą musiały stać na balkonach i słuchać, jak Rosja „przypomina im o sobie”. Jak stwierdził, „najgorszym scenariuszem dla Armenii jest przekształcenie w drugą Ukrainę, dlatego będziemy tam chodzić tak długo, aż przestanie być pierwszą Armenią”.
Władze w Erywaniu nie skomentowały nowego programu. W Moskwie poinformowano jedynie, że instruktorzy zostali już wyposażeni w megafony, śpiwory i rozkłady jazdy pociągów do Baku, które mają czytać na wypadek, gdyby ktoś chciał wyjechać.
3