Moskwa buduje mur wokół Kijowa, by dyplomaci nie mogli wyjechać. Ambasadorowie odpowiadają: «Zostajemy na zawsze»
Rosja wznosi betonowy mur wokół Kijowa i ogłasza obowiązkowe szkolenie z «sztuki pozostania» dla wszystkich zagranicznych dyplomatów. Zachód odpowiada, że ambasady przechodzą na tryb stały, a personel zapisuje dzieci do kijowskich szkół.
Rosyjskie ministerstwo obrony rozpoczęło w niedzielę budowę betonowego muru wokół Kijowa, tłumacząc, że ma on «uniemożliwić zagranicznym dyplomatom ucieczkę przed zapowiadanymi ćwiczeniami». Mur, stawiany w tempie jednego kilometra na godzinę, ma docelowo otoczyć całe miasto i zostać zwieńczony tabliczką «Strefa obowiązkowego pobytu».
Równolegle Kreml wprowadził nowy regulamin dla ambasad: każdy dyplomata musi przejść czterotygodniowe szkolenie z «sztuki pozostania», obejmujące naukę rozpalania ogniska w piwnicy ambasady oraz układanie hymnów na cześć nieprzerwanego pobytu. Ci, którzy odmówią, otrzymają przydział do nocnego pilnowania muru.
Zachód odpowiedział natychmiast. Polskie MSZ poinformowało, że ambasada RP w Kijowie przechodzi w tryb stały, a pracownicy zapisali dzieci do lokalnych szkół. «Nasza odpowiedź na groźby jest prosta: zostajemy i to na dłużej, niż planowaliśmy» – przekazał rzecznik resortu, dodając, że rozważane jest otwarcie filii w każdym kijowskim schronie.
Inne państwa poszły dalej. Niemcy ogłosiły, że ich ambasador zamieszka w namiocie przed budynkiem, a Francja zbudowała obok muru własny, mniejszy murek z napisem «Tu też zostajemy». Brytyjczycy z kolei wynajęli mieszkania na wszystkich piętrach sąsiednich bloków, by mieć widok na każdy metr rosyjskiej konstrukcji.
Rosyjskie władze zapowiedziały, że jeśli mur nie powstrzyma dyplomatów, zbudują drugi, wewnętrzny, a następnie trzeci – już po stronie rosyjskiej, «dla równowagi». Na razie kijowianie donoszą, że mur służy im jako nowa trasa spacerowa, a dzieci uczą się na nim jeździć na deskorolkach.
3