Najwyższy przywódca Iranu rządzi z bunkra i ogłasza, że każdy obywatel musi codziennie wypychać wroga z wód na Morze Arabskie
Modżtaba Chamenei, niewidziany publicznie od objęcia funkcji w marcu, wydał dekret nakazujący wszystkim Irańczykom codzienne fizyczne wypychanie sił wroga z wód terytorialnych na Morze Arabskie. W Teheranie trwa budowa pasa startowego dla łodzi wiosłowych, a ministrowie przepłynęli już wpław całą Zatokę Perską.
Najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei, który od objęcia funkcji w marcu nie pojawił się publicznie ani razu, ogłosił w poniedziałek nowy obowiązek powszechny: każdy obywatel ma codziennie osobiście wypychać siły wroga z wód u południowych wybrzeży kraju na Morze Arabskie. Dekret obowiązuje od świtu, a niewykonanie go grozi powtórnym wypchnięciem o zachodzie słońca.
W Teheranie w trybie pilnym zbudowano pas startowy dla łodzi wiosłowych, który biegnie od pałacu przywódcy aż do portu w Bandar Abbas. Ministrowie, deputowani i urzędnicy niższego szczebla przepłynęli już wpław całą Zatokę Perską, meldując, że wróg został odepchnięty na odległość trzech długości kadłuba. Gubernatorzy prowincji otrzymali rozkaz zorganizowania turniejów wypychania, w których zwycięzca otrzymuje prawo do jednorazowego wypowiedzenia się na platformie X.
Mieszkańcy miast południowych przestawili zegarki o dwie godziny, by zdążyć na poranne wypychanie przed pracą. Szkoły zawiesiły lekcje matematyki, zastępując je praktyczną nauką pchania łodzi w stronę horyzontu. Jak wyjaśnił rzecznik armii, «nie chodzi o to, żeby wróg odpłynął sam, chodzi o to, żeby każdy Irańczyk miał na koncie własny metr wybrzeża odzyskanego siłą mięśni».
W przyszłym tygodniu przywódca ma ogłosić drugi etap: codzienne wypychanie chmur znad Zatoki, aby słońce świeciło wyłącznie nad wodami terytorialnymi. Wszyscy ministrowie zostali już zapisani na kurs pchania powietrza.
2