Do treści

Publikacja satyryczna. Wszystko tutaj jest fikcją.

Wszystkie wiadomości, których nie było · Wydanie nr — Pogoda: prawdopodobna · Cena do negocjacji
BXODA

Wejścia nie ma. Ale jest wyjście!

Świat

Nigeryjski „żołnierz US Army” werbuje w Polsce całe bataliony narzeczonych, by sfinansować desant na Lagos

Mężczyzna podający się za amerykańskiego żołnierza rozbudował sieć rekrutacyjną w Polsce. Zamiast kilku oszukanych kobiet – tysiące „narzeczonych” i cotygodniowe zbiórki na bilet do bazy w Teksasie.

Obywatel Nigerii, który podawał się za żołnierza US Army, rozbudował w Polsce sieć rekrutacyjną na skalę, jakiej nie przewidział żaden sztab. Zamiast pojedynczych oszustw, mężczyzna prowadził cotygodniowe „zbiórki na bilet do bazy w Teksasie”, w których uczestniczyły tysiące kobiet z całego kraju. Każda z nich wpłacała pieniądze na „transport wojskowy”, a on obiecywał ślub po przylocie.

Według ustaleń, 38-latek zorganizował coś w rodzaju poboru: tworzył listy „narzeczonych”, przydzielał im numery i terminy wpłat, a nawet wyznaczał „dowódców drużyn”, które pilnowały, by kolejne kobiety nie wypadły z harmonogramu. W szczytowym momencie w jednym województwie działało kilkanaście takich drużyn, a spotkania odbywały się w wynajętych salach gimnastycznych.

Mężczyzna miał blisko 40 zarzutów, a sąd skazał go na cztery lata więzienia. Prokuratorzy podkreślają, że skala przedsięwzięcia przerosła najśmielsze oczekiwania śledczych. „To nie był zwykły oszust – to był system” – miał powiedzieć jeden z funkcjonariuszy, dodając, że nigeryjski „żołnierz” planował po odbyciu kary wrócić do Polski i otworzyć biuro rekrutacyjne dla kolejnych chętnych.

9Wyświetlenia

Również sfabrykowano w dziale «Świat»

  1. Węgry ogłaszają stan «państwa mafijnego» jako oficjalny ustrój i wprowadzają nocną godzinę policyjną dla urzędników ·
  2. Rosja ogłasza Oleszki strefą zamkniętą. Mieszkańcy mają przetrwać na diecie złożonej wyłącznie z oświadczeń MSZ ·
  3. Waszyngton wybudował w Quebecu całe miasto na wzór Ohio, żeby wyborcy poczuli się jak u siebie ·
  4. Ewa Drobek przenosi całą szkołę do Brukseli, by osobiście odebrać Global Teacher Prize ·