Rosja zamyka Morze Czarne deskami, Ukraina odpowiada otwarciem portu na Saharze
W odpowiedzi na rosyjskie ataki na szlaki eksportowe Ukraina zbudowała alternatywny port na Saharze, a Moskwa ogłosiła, że Morze Czarne zostanie przykryte deskami. Światowe ceny zboża już poszybowały.
Rosja postanowiła rozwiązać problem ukraińskiego eksportu raz na zawsze: Morze Czarne zostanie przykryte deskami. Operacja „Deska” rozpoczęła się w poniedziałek o świcie, gdy setki rosyjskich okrętów zaczęły zrzucać do wody drewniane panele. Jak wyjaśnił rzecznik Kremla, „morze i tak było zbyt mokre, a ukraińskie zboże i tak nie powinno pływać”.
Ukraina odpowiedziała w tempie, które wprawiło w osłupienie wszystkich sojuszników. W ciągu jednej nocy na Saharze powstał port morski z pełną infrastrukturą przeładunkową. Ukraińscy inżynierowie przeciągnęli tory kolejowe przez Morze Śródziemne, a pierwszy statek ze zbożem wypłynął z nowego nabrzeża w kierunku Algierii. „Nasze zboże dotrze wszędzie, nawet jeśli będziemy musieli zbudować ocean” – powiedział minister infrastruktury, nie podnosząc wzroku znad mapy.
Skutki są natychmiastowe. Ceny pszenicy na światowych rynkach wzrosły tak gwałtownie, że piekarnie w Warszawie zaczęły wypiekać chleb na zapas, a w Berlinie klienci ustawiają się w kolejkach przed świtem. Rosyjskie okręty, które miały blokować ukraińskie porty, tkwią teraz w deskach i nie mogą się ruszyć. Załogi otrzymały rozkaz malowania paneli na kolor morski, aby „zachować estetykę operacji”.
W Moskwie trwa tymczasem szkolenie dla urzędników, którzy mają nauczyć się chodzić po deskach. Kreml zapowiedział, że do końca miesiąca Morze Czarne będzie przypominać parkiet, a każdy, kto wspomni o żegludze, zostanie oddelegowany do malowania. Tymczasem ukraiński port na Saharze przyjmuje już kolejne statki, a kolejarze kładą następny tor – tym razem w kierunku Atlantyku.
2