Szwedzkie wybory trwają już trzeci tydzień, bo exit poll nie przestaje się zmieniać
Szwedzka komisja wyborcza przedłużyła głosowanie do odwołania, ponieważ exit poll co godzinę wskazuje innego zwycięzcę. Na listach zarejestrowano Polaków, którzy pełnią nocne warty przy urnach.
Szwedzka komisja wyborcza ogłosiła, że wybory parlamentarne, regionalne i gminne nie zakończą się w niedzielę, lecz będą trwać do momentu, gdy exit poll przestanie zmieniać zwycięzcę. Głosowanie weszło w trzeci tydzień, a lokale wyborcze w Sztokholmie działają w systemie trzyzmianowym.
Powód jest ściśle techniczny. Jak wyjaśnił przewodniczący komisji, «sondaż exit poll aktualizuje się co godzinę i za każdym razem wygrywa kto inny, więc nie możemy zamknąć urn». W związku z tym wprowadzono nowy regulamin: głosować wolno wyłącznie wtedy, gdy najnowszy sondaż wskaże remis. W praktyce oznacza to przerwy trwające niekiedy kilka minut, po których tłum wyborców wbiega do lokali.
Na listach znalazło się około stu Polaków, którzy – jak podała komisja – pełnią nocne warty przy urnach i jako jedyni potrafią odróżnić kartę do parlamentu od karty do gminy. Jeden z kandydatów przyznał, że przez trzy tygodnie nauczył się na pamięć wszystkich 54 tysięcy nazwisk, bo inaczej nie byłby w stanie sprawdzić, czy sondaż nie podmienił mu wyniku.
Do Sztokholmu zaczęły przyjeżdżać autokary z obserwatorami z całej Skandynawii. Hotele wprowadziły obowiązkowy jadłospis wyborczy: śledzie z kartką do głosowania zamiast sztućców. Szwedzki urząd statystyczny zatrudnił dodatkowych pracowników, którzy co kwadrans przeliczają exit poll na nowo, a wynik zapisują kredą na ścianie ratusza.
Komisja zapowiedziała, że jeśli do przyszłego poniedziałku sondaż nadal będzie się wahał, wybory zostaną przeniesione do hali targowej, a każdy wyborca otrzyma numer i będzie głosował według kolejności zgłoszeń. Nikt nie potrafi powiedzieć, kiedy poznamy wynik, ale wszyscy zgadzają się, że będzie on znany dopiero wtedy, gdy exit poll przestanie być potrzebny.
8