Tajwan ogłasza, że każdy mieszkaniec będzie codziennie maszerował wokół wyspy, by odstraszyć Chiny
Prezydent Lai Ching-te, podczas obchodów Dnia Narodowego, zarządził ogólnonarodowy program „Suwerenny Krok” — codzienny marsz wszystkich obywateli wokół wybrzeża Tajwanu. Pekin odpowiada, że to „prowokacja na nogach”.
Prezydent Tajwanu Lai Ching-te ogłosił w Tajpej, że od przyszłego tygodnia każdy mieszkaniec wyspy będzie codziennie maszerował wzdłuż wybrzeża, tworząc żywy łańcuch suwerenności. Program „Suwerenny Krok” ma objąć wszystkich — od uczniów po emerytów — i potrwa do odwołania.
— Nie zrezygnujemy z wolności, więc będziemy ją nosić na własnych nogach — powiedział Lai podczas uroczystości Dnia Narodowego. — Każdy krok to jeden akt sprzeciwu. Wystarczy, że wstaniecie o świcie i pójdziecie przed siebie.
Ministerstwo Obrony przekształciło dotychczasowe wydatki na rakiety w zakup sześciu milionów par identycznych butów trekkingowych. Szkoły odwołały lekcje matematyki, wpisując w plan „ćwiczenia z wytrzymałości patriotycznej”. Urzędnicy otrzymali rozkaz maszerowania w godzinach pracy, a spotkania rządowe odbywają się teraz w ruchu.
Pekin zareagował natychmiast. Rzecznik chińskiego biura ds. Tajwanu nazwał marsz „prowokacją na nogach” i zapowiedział, że Chiny „będą obserwować każdy krok z należytą uwagą”. W odpowiedzi Tajpej wydłużył trasę o dodatkowe dwieście metrów na każdym odcinku.
Mieszkańcy dostali rozkłady jazdy, w których zamiast przystanków autobusowych wpisano punkty kontrolne z pieczątkami. Ci, którzy ukończą pełne okrążenie, otrzymają odznakę „Suwerennego Piechura”.
— To nie jest protest — dodał prezydent. — To nowy tryb życia. Chiny mogą nas otoczyć, ale nie przemaszerują za nas.
2