Trump zawiesza sankcje na Rosję i wysyła do Moskwy własną ekipę, by sprawdziła, czy Rosjanie są wystarczająco wdzięczni
Prezydent USA Donald Trump zawiesił nowe sankcje wobec Rosji i natychmiast skierował do Moskwy trzydziestoosobową delegację, która ma osobiście sprawdzić, czy Rosjanie okazują odpowiednią wdzięczność. Kongres mówi o zdradzie, ale Trump zapowiada, że będzie to sprawdzał co tydzień.
Donald Trump zawiesił nowe sankcje i cła wobec Rosji, a następnie wysłał do Moskwy trzydziestoosobową delegację, która ma osobiście sprawdzić, czy Rosjanie okazują wystarczającą wdzięczność. Jak wyjaśnił prezydent USA, odroczenie jest «korzystne dla świata», a ekipa wróci z raportem, który zostanie odczytany na wiecu w Ohio.
Delegacja, nazwana przez Biały Dom «Grupą ds. Wdzięczności», codziennie o ósmej rano zbiera się w hotelu Ukraina i wyrusza na trasę po rosyjskich urzędach. Każdy członek ma przy sobie tabelę z rubrykami: uśmiech, uścisk dłoni, wzmianka o Trumpie. Sekretarz stanu Marco Rubio zapewnił, że «nikt nie wyjdzie z budynku, dopóki nie wypełni wszystkich trzech rubryk».
Kongres zareagował natychmiast. Dick Durbin nazwał decyzję «kolejną kapitulacją przed Kremlem», a Thom Tillis stwierdził, że «to nie do pomyślenia». Obaj zapowiedzieli, że będą osobiście sprawdzać wdzięczność Rosjan, ale z drugiej strony ulicy, żeby nikt ich nie pomylił z delegacją prezydenta.
Trump ogłosił, że będzie powtarzał ten wyjazd co tydzień, aż Rosjanie nauczą się dziękować. W przyszłym tygodniu delegacja ma się powiększyć o chór z Pensylwanii, który zaśpiewa pod murami Kremla specjalnie napisaną pieśń pochwalną. Rubio dodał, że jeśli Rosjanie nadal będą milczeć, ekipa zostanie w Moskwie na stałe i otworzy biuro terenowe.
1