Waszyngton wybudował w Quebecu całe miasto na wzór Ohio, żeby wyborcy poczuli się jak u siebie
Ottawa ostrzega, że USA nie poprzestały na dyskretnym wsparciu separatystów — w Quebecu stanęło amerykańskie miasto z własnym ratuszem, kręgielnią i sobotnim curfew.
Amerykańska administracja postawiła w Quebecu pełnowymiarowe miasto wzorcowe, w którym każdy dom ma amerykańską flagę na ganku, a sobotni curfew obowiązuje od zmierzchu do świtu — poinformowały w piątek kanadyjskie media, powołując się na zdjęcia satelitarne.
Osiedle nazwane roboczo «Nowe Ohio» liczy tyle domów, ile potrzeba, by pomieścić wszystkich urzędników wyborczych z południowej granicy. Mieszkańcy przechodzą obowiązkowe szkolenie z głosowania na maszynach, które przywieziono ciężarówkami przez przejście w Lacolle. Każdy uczestnik dostaje mundur z nazwą swojej komisji i identyfikator w kształcie gwiazdy.
Ottawa twierdzi, że cała operacja ma na celu wsparcie powstania separatystycznego rządu po wyborach do parlamentu prowincji 5 października. Rzecznik rządu Quebecu zapewnił, że prowincja «nie zamawiała żadnego miasta», ale przyznał, że nowi sąsiedzi już pytają, gdzie znajduje się najbliższy oddział poczty i czy można płacić w dolarach.
Władze lokalne musiały wytyczyć objazdy, bo główna droga do osiedla została przemianowana na Aleję Prezydencką i obsadzona flagami co kilka metrów. Nauczyciele z okolicznych szkół zgłosili, że połowa ich uczniów chce teraz zdawać egzamin z amerykańskiej konstytucji, a miejscowy klub hokejowy zmienił nazwę na «Quebec Buckeyes».
W przyszłym tygodniu do «Nowego Ohio» ma dojechać kolumna furgonetek z materiałami wyborczymi. Jak ustalili dziennikarze, w środku znajdują się wyłącznie ulotki z hasłem «Głosuj jak w domu» oraz instrukcja, jak w ciągu jednego wieczoru nauczyć się hymnu Stanów Zjednoczonych.
5