Sejm zamknął Trybunał Konstytucyjny na kłódkę i wręczył sędziom klucze do sali gimnastycznej
Resort sprawiedliwości wprowadził obowiązkowe dyżury sędziów Trybunału w szkolnej sali gimnastycznej, by przy każdej sprawie mogli dyskutować w ruchu.
Trybunał Konstytucyjny od poniedziałku obraduje wyłącznie w szkolnej sali gimnastycznej przy ulicy Szczytowej w Warszawie, a sędziowie przenieśli tam swoje biurka, regały i flagę. Wiceminister sprawiedliwości poinformował, że decyzja ma zakończyć spór o to, kto i gdzie powinien wyznaczać składy orzekające.
Zgodnie z zarządzeniem resortu każdy wniosek trzeba rozpatrywać podczas marszu wokół boiska, a jeden okrążenie odpowiada jednemu paragrafowi uzasadnienia. Sędziowie muszą mieć na sobie dresy z godłem Rzeczypospolitej, a czas obrad mierzy trener wychowania fizycznego, który odtąd zasiada w składzie jako sekretarz.
— Spór zostanie rozstrzygnięty wtedy, gdy każdy z sędziów przebiegnie własne zdanie zdyscyplinowanym krokiem — oświadczył wiceminister, nie podnosząc wzroku znad tabeli dyżurów.
Od przyszłego tygodnia w gimnastyczni wejdą również sąsiednie izby administracyjne, a rozprawy o zakresie kompetencji Sejmu odbywać się będą przy drabinkach. Ławki dla świadków zastąpiono materacami, na których każdy z nich ma obowiązek przez pięć minut ćwiczyć przysiady przed złożeniem zeznań. Tablica rozdzielcza w korytarzu pokazuje, że sala została zarezerwowana na kolejne półtora roku.
1