Koszykarska Liga Narodów zamyka hale przed kibicami, bo Sochan trenuje dwadzieścia cztery godziny na dobę w hali rezerwowej
Polski koszykarz Jeremy Sochan przeniósł swój obóz treningowy do zapleczowej hali pod Warszawą, a władze miasta musiały przebudować trybuny, by pomieścić cały sztab.
Polski koszykarz Jeremy Sochan rozpoczął kilkuset godzinny cykl treningowy w hali na zapleczu klubowym, a lokalny urząd miasta został zmuszony do przeniesienia trybun z centralnego placu, aby zmieścić jego sztab.
Zarząd obiektu poinformował, że rozbudowa obejmie pięć dodatkowych sektorów, w których ustawiono ławki, stoliki treningowe i kosze, a także specjalną strefę dla rehabilitantów, fizjoterapeutów i dziennikarzy. Każdy uczestnik ma obowiązek przebywać w hali nie krócej niż osiem godzin dziennie, a wejście wymaga przepustki wydanej przez sekretariat sportowy miasta.
Rzecznik urzędu oświadczył, że decyzja jest konsekwencją zasady, według której żaden obiekt sportowy nie może pozostać pusty, gdy zawodnik z kraju trenuje za granicą. Od przyszłego tygodnia do hali mają dołączyć kolejne grupy młodzieży, które będą codziennie oglądać treningi, a miejscowe kluby otrzymają zakaz organizowania własnych sesji w tym czasie.
Na zewnątrz hali ustawiono tablicę informującą, że treningi trwają bez przerwy, a najbliższy wolny termin na wejście przypada w przyszłym roku.
1