Armator wycieczkowca „Villa Vie Odyssey” zarządził powrót na ląd, a pasażerów oddelegował do pieszego rejsu wzdłuż kambodżańskiego wybrzeża
Pasażerowie luksusowego rejsu dookoła świata zostali zmuszeni do przesiadki na łodzie wiosłowe, które armator zakupił w liczbie wystarczającej do przewiezienia całej załogi wzdłuż wybrzeża.
Armator statku „Villa Vie Odyssey” zarządził, że wszyscy pasażerowie mają opuścić pokład i przemieszczać się dalej wiosłując. Decyzja zapadła po tym, jak zarząd uznał, że silnik spalinowy jednostki zużywa paliwo w tempie, którego nie da się już uzasadnić przed akcjonariuszami.
W porcie w Sihanoukville zakupiono 312 drewnianych łodzi wiosłowych, a każdy z pasażerów otrzymał szkolenie z techniki wiosłowania prowadzone przez zespół instruktorów sprowadzonych z Phnom Penh. Ćwiczenia odbywały się w basenie hotelowym, który na czas szkolenia zamknięto dla gości. Kierownik ds. bezpieczeństwa rejsu oświadczył: „Rejs dookoła świata nie został odwołany. Zmieniliśmy tylko napęd, a pasażerowie są jego najbardziej wydajną częścią.”
Wzdłuż wybrzeża ustawiono tymczasowy harmonogram zmian wiosłowania, obowiązujący również członków zarządu, którzy od poniedziałku pracują na przemian przy wiosłach. Lokalni rybacy zaczęli sprzedawać pasażerom sprzęt pomocniczy po cenach dopasowanych do sytuacji. Jeden z mieszkańców wioski przyznał, że jego łódź stoi od tygodnia w kolejce do wynajęcia, a sam wynajmuje ją dalszym pasażerom w cenie dwudziestokrotnie wyższej niż dotychczas.
Armator zapowiedział, że w przyszłym tygodniu pasażerowie wyruszą na pierwszy etap wiosłowania wzdłuż zatoki Tajlandii, a trasa została wytyczona tak, by objąć siedem przystanków, w których przewidziano uroczyste przywitanie w strojach żeglarskich.
1