Bank Pekao zwraca klientom każdą złotówkę pobraną z lokat w ciągu ostatnich trzech lat. Wpłaty przyjmuje w namiotach na rynkach miejskich
Według satyrycznej relacji urząd nakazał czterem bankom oddać klientom wszystko, co uzbierały w opłatach, i wykonują nakaz dosłownie, przez ustawienie kas na ulicach.
Cztery banki, o których mowa w nakazie, rozpoczęły w poniedziałek zwrot pieniędzy klientom w sposób, którego urzędnicy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie przewidzieli: każdy oddział przeniósł się na rynek miejski i przyjmuje klientów przy stołach ustawionych na płycie placu. Kolejki ciągną się od ratusza do dworca, a pracownicy wydają gotówkę z walizek, odliczając każdą monetę przy świadkach.
Jak poinformował rzecznik jednej z instytucji, decyzja została wykonana zgodnie z literą, a nie duchem: «Nakazano nam oddać, więc oddajemy. Nie ma przelewu, którego nie dałoby się zrealizować na trzy sposoby, więc wybraliśmy ten, który wymaga najwięcej nóg». Oddział zatrudnił na czas akcji dodatkowych kasjerów, a zwrot obejmuje także opłaty, których klienci sami nie zauważyli.
Miasta, w których bank ustawił stoły, musiały zmienić rozkłady pracy. Miejscowy zarząd transportu uruchomił dodatkowe linie tylko dla osób odbierających gotówkę, a sklep spożywczy przy rynku wprowadził godziny dla emerytów, by mogli stać w kolejce bez tłoku. Pracownicy sprzątający plac liczą na to, że zwroty potrwają do wiosny.
W czwartek ma się odbyć pierwsza narada wszystkich czterech banków z urzędem, na której zostanie ustalone, czy akcja obejmie kolejne miasta. Jeden z wiceprezesów zapowiedział już, że w przyszłym tygodniu każdy bankomat zostanie przeniesiony przed siedzibę odbiorcy, aby klient nie musiał szukać właściwego okienka.
1