Rząd wprowadza godzinowy grafik cen paliw. Stacje tankują wyłącznie w wyznaczonych minutach
Ministerstwo Energii ogłosiło, że ceny paliw będą zmieniane co godzinę według harmonogramu, a kierowcy mogą tankować tylko w przydzielonych im przedziałach czasowych.
Od poniedziałku kierowcy w całym kraju mogą tankować wyłącznie w ściśle wyznaczonych minutach, a każda stacja działa według harmonogramu opracowanego w Ministerstwie Energii. Resort wprowadził nowy podział doby na dziewięćdziesięciominutowe okna, w których obowiązują odrębne stawki za benzynę i diesla. Poza nimi dystrybutory zostają zablokowane, a na ich wyświetlaczach pojawia się komunikat o przerwie technicznej.
Według wiceministra Krzysztofa Wolskiego zmiana ma uporządkować rynek, który – jak tłumaczył na konferencji – „od zbyt dawna tankuje bez planu”. Aby harmonogram był egzekwowany, każda stacja musiała zamontować nowe zegary atomowe, a w poniedziałek przy każdym dystrybutorze stanęło dwóch urzędników z dzienniczkami kontrolnymi. Kierowcy, którzy przyjadą poza czasem, otrzymują skierowanie na kolejkę w sąsiednim powiecie.
Skutki odczuwają już wszyscy. Na autostradach A2 i A4 powstały kilometrowe korki przed stacjami, które otwierają się co półtorej godziny, a przy wjazdach do miast ustawiono pasy oczekiwania z ławkami i parawanami. W Łodzi jedna z firm przewozowych przeniosła całą flotę na tankowanie nocne, a lokalny zakład piekarniczy wprowadził dostawy chleba zgodne z oknami cenowymi.
Ministerstwo zapowiada kolejny etap, w którym każdy kierowca otrzyma osobisty kod przypisanej godziny. Resort przyznaje, że nie wszystkie stacje zdążą z montażem przed przyszłym tygodniem, dlatego część z nich ma tankować według godzin wyznaczonych jeszcze przez poprzednią ekipę.
1