Wall Street ogłasza powszechny przymus wyjścia na giełdę w kurtkach z logo Nasdaq
Po kolejnej czarnej świecy na Nasdaqu urząd giełdowy zarządził, że każdy pracownik sektora finansowego ma w poniedziałki przechodzić ceremonialnie dwie przecznice w eskorcie strażników z tablicą wyników.
Po kolejnej czarnej świecy na Nasdaqu Komisja Nadzoru Giełdowego w Nowym Jorku wprowadziła obowiązkową ceremonię powitania sesji. Każdego poniedziałku, pierwszego dnia miesiąca, pracownicy domów maklerskich z Wall Street mają maszerować od budynku giełdy do najbliższego parku, niosąc ręcznie malowaną tablicę z wynikami indeksu. Eskortę zapewnia batalion umundurowanych strażników, wyznaczony przez ratusz.
Rzecznik komisji poinformował, że trasa została wyznaczona tak, by objąć dokładnie siedem przecznic. Na każdej z nich brokerzy mają zatrzymać się i odczytać na głos aktualną stopę spadku sektorów defensywnych. Osoby spóźnione dostają dodatkowe okrążenie kwartału. W ciągu tygodnia na całej trasie ustawiono ławki z napisem: „Tu inwestorzy czekają na wybory”.
Od przyszłego tygodnia zwyczaj ma objąć również personel zarządów funduszy emerytalnych. Dyrektor działu technologicznego jednego z banków przyznał w rozmowie z nami: „Nie wiemy, co to da, ale dokumenty zostały już przetłumaczone na język kursów”. Miasto zapowiada, że do końca roku trasa zostanie oznaczona na chodnikach żółtymi liniami, a przy każdej przecznicy stanie tablica z aktualnym wynikiem Nasdaqu.
2