Komendant główny policji nakazał funkcjonariuszom całodobowe wartowanie pod każdym zegarem w Warszawie
Gen. insp. Marek Boroń zapowiedział, że każde dziesięć minut zegara w stolicy będzie od teraz pilnowane przez patrol, a dyżury mundurowych obejmą także kościelne dzwony.
Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń wydał rozkaz, zgodnie z którym każde miejsce w Warszawie, w którym wisi zegar, ma od teraz stałą obsadę policyjną. Jak przekazano w komunikacie, pierwsze patrole stanęły już w poniedziałek przy zegarach na dworcach, w urzędach i na fasadach kamienic, a łączna liczba posterunków przekroczyła tysiąc czterysta punktów.
- Czas jest wspólnym dobrem obywateli i to państwo odpowiada za jego bezpieczeństwo - powiedział gen. Boroń w rozmowie z dziennikarzami przed siedzibą komendy. - Nie możemy dopuścić, by wskazówki poruszały się bez nadzoru, dlatego każde przesunięcie minutowe jest odnotowywane przez oficera dyżurnego.
W praktyce oznacza to, że posterunki zmieniają się co cztery godziny, a funkcjonariusze odbywają szkolenie z obsługi mechanizmów kwarcowych i wahadłowych. Wydział prewencji opracował też specjalny grafik, według którego patrole przy zegarze na Dworcu Centralnym mają zgłaszać każde spóźnienie pociągu jako incydent. Część związków zawodowych zwraca uwagę na brak etatów, ale komendant zapewnia, że nowe obowiązki wykonywane są zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Od przyszłego tygodnia nadzór ma objąć również dzwony kościelne, a Komenda Stołeczna przygotowuje już kalendarz dyżurów na czas świąt. Mieszkańcy Śródmieścia skarżą się, że nie mogą spokojnie odczekać na zielone światło, ponieważ przy każdej sygnalizacji stoi teraz policjant z notatnikiem.
1