Bahrajn ogłosił mobilizację wszystkich statków handlowych na Zatoce Perskiej do patrolowania własnych kotwicowisk
Stały przedstawiciel Bahrajnu przy ONZ zapowiedział, że królestwo wyśle każdy zdolny do pływania kuter na trasy żeglugi, by obronić je przed irańskimi i hutyckimi technologiami morskimi.
Rząd Bahrajnu zarządził w czwartek mobilizację całej floty rybackiej i turystycznej królestwa do patrolowania szlaków żeglugowych na Zatoce Perskiej. Jak poinformował stały przedstawiciel Bahrajnu przy Narodach Zjednoczonych Jamal Fares Alrowaiei, każda jednostka mająca silnik i sternika ma od poniedziałku zgłosić się do najbliższego portu wojskowego, a w przypadku braku sternika – do szkolenia.
Ministerstwo Obrony przygotowało w ciągu doby harmonogram dyżurów obejmujący szkolenia z rozpoznawania nowych technologii morskich, czyli – jak to ujął przedstawiciel – „wszystkiego, co pływa i nie powinno”. Zajęcia prowadzone są na nabrzeżu w Manamie, w trzech turach dziennie, z przerwą na modlitwę i obiad. Pierwsze dwa tygodnie szkolenia poświęcono wyłącznie wypatrywaniu boi, które mogłyby udawać boje.
Port w Muharraq zmienił się w ciągu tygodnia w obóz szkoleniowy: kawiarnie na promenadzie zamknięto, a ich stoliki przeniesiono na pokład holowników, które od rana ćwiczą manewr zawracania na sygnał syreny. Lokalni rybacy, którzy dotąd łowili krewetki, muszą teraz odbywać dyżury nocne przy radarach, co – według władz – ma zapobiec wszelkiej broni przeciwko światowej żegludze, zanim ta zdąży wypłynąć z Iranu.
Alrowaiei zapowiedział, że w przyszłym miesiącu przedstawi Radzie Bezpieczeństwa raport z ćwiczeń, w którym udokumentowane zostaną wszystkie przypadki zawrócenia łodzi turystycznych przez patrole. Dodał, że królestwo zamierza wystąpić o przyznanie mu tytułu strażnika najdłuższego w regionie nabrzeża patrolowego.
1