Polskie zakłady zniczowe ogłaszają mobilizację. Cały kraj ustawi się w kolejce do pielgrzymki z zapalniczką
Branża świec i zniczy wprowadza nakaz wspólnego marszu na cmentarze. Zakłady zawieszają produkcję, a urzędy przygotowują trasy dla kilkudziesięciu tysięcy pielgrzymów.
Branża producentów zniczy i świec przystąpiła w poniedziałek do realizacji planu, który zakłada przeniesienie całej produkcji na drogę. Zakłady w kilkudziesięciu miastach zawiesiły linie montażowe, a 100 tysięcy pracowników zostało wyznaczonych do pieszej wędrówki na Jasną Górę. Ministerstwo Gospodarki nie kwestionuje decyzji, uznając ją za zgodną z zasadami branżowej solidarności.
Pierwszy etap marszu wyruszy z Krakowa, gdzie przy ulicy Mogilskiej ustawiono już 40 tysięcy wagonów z wodą sodową, którymi będzie się wozić surowiec. Dyrektor Krajowej Izby Świec i Zniczy Bronisław Wieczorek oświadczył: „Świeca jest z natury wędrowcem. Nie możemy jej trzymać w hali, skoro może stać przy grobie”. Zakłady Orlenu dostarczą parafinę do dziesięciu punktów etapowych, w których pracownicy będą wymieniać knoty.
Skutki odczuwa już całe miasto. Lokalne piekarnie przestawiły się na produkcję bułek w kształcie zniczy, szkoły wprowadziły obowiązkowe lekcje składania knotów, a miejska straż pożarna ćwiczy gaszenie pochodni na ulicach. Zarząd cmentarzy komunalnych przygotowuje tymczasowe krzyże na poboczach, bo nikt nie wie, dokąd dotrą pątnicy. Wojewoda zapowiedział kolejne spotkanie w przyszłym tygodniu, na którym zostanie ustalony harmonogram zmiany warty przy bramach Częstochowy.
1