Watykan zamyka „Ostatnią Wieczerzę” w szklanej kopule i ogłasza, że każdy apostoł ma teraz własny bilet wstępu
Konserwatorzy mediolańskiego refektarza wprowadzili system, w którym każdy z dwunastu apostołów ma osobne wejście, osobną kolejkę i osobnego przewodnika, a sam Chrystus czeka w osobnej poczekalni na zakończenie procedury.
Konserwatorzy odpowiedzialni za fresk Leonarda da Vinci w mediolańskim klasztorze Santa Maria delle Grazie wprowadzili od poniedziałku system, w którym każdy z dwunastu apostołów posiada własne wejście, własną kolejkę i własnego przewodnika. Jak poinformowała dyrekcja, zwiedzający oglądają obraz wyłącznie z jednego punktu na raz, a przejście od Piotra do Judasza trwa obecnie czterdzieści minut.
Na czas przebudowy zamknięto refektarz dla wszystkich gości, a wokół klasztoru wytyczono dwanaście stref buforowych, każda o promieniu dziesięciu metrów. Mieszkańcy sąsiednich kamienic muszą zgłaszać wyjście z domu z trzydniowym wyprzedzeniem, a pocztę dla okolicy doręcza się obecnie wyłącznie po przejściu kontroli. Lokalna piekarnia została zobowiązana do sprzedaży chleba w dwunastu równych porcjach, zgodnie z zaleceniem komisji.
Dyrektor kompleksu oświadczył na konferencji prasowej, że „nie możemy dopuścić, by któryś z apostołów był oglądany dłużej niż pozostali, bo wtedy pozostali mogą poczuć się pominięci”. Przy stanowisku Chrystusa ustawiono osobną poczekalnię, w której zwiedzający czekają, aż wszyscy uczniowie zostaną obejrzani. Według planu prace mają potrwać do końca roku, a kolejne cztery miesiące zajmie ustalenie kolejności, w jakiej wolno patrzeć na dłonie Tomasza.
1