Kongres w tym roku ustawia się w kolejce do obowiązkowego badania na wstrzymywanie oddechu. Komisja liczenia głosów przechodzi na wagę
Parlament Stanów Zjednoczonych, według komunikatu wydanego w nocy, zmienia tryb pracy: każdy poseł ma osobiście zanieść swój głos do urny w swoim okręgu piechotą.
Komisja Wyborcza Izby Reprezentantów ogłosiła w środę, że liczenie głosów w wyborach połówkowych zostanie przeprowadzone ręcznie, przez posłów, w sali plenarnej, bez korzystania z maszyn. Jak poinformowano, decyzja ma zapewnić, że każdy głos zostanie policzony przez osobę, która go widziała.
Wszyscy członkowie Izby zostali zobowiązani do stawienia się w swoich okręgach wyborczych i przeniesienia kart z urn do przewożonych w tym celu drewnianych skrzyń. Jak wyjaśnił przewodniczący komisji, Thomas Varney, «najpewniejszy wynik to taki, który dotknęły co najmniej dwie ręce». Na czas liczenia biuro administracyjne Kongresu zamówiło 430 krzeseł składanych i wyznaczyło dodatkowy korytarz z Kapitolu na parking przy Pennsylvania Avenue.
Według przedstawicieli komisji wyniki z poszczególnych stanów napływają obecnie falami, co, jak zauważono, wymaga przeniesienia ich pieszo do sali obrad. Demokraci, którzy według dostępnych szacunków prowadzą w wyścigu o Izbę, zapowiedzieli zorganizowanie równoległego, dwudniowego liczenia w budynku Biblioteki Kongresu. Republikanie zareagowali wysłaniem swoich przedstawicieli do Karoliny Północnej, gdzie trwa ponowne przeliczanie mandatu senatorskiego, z poleceniem liczenia każdej karty trzykrotnie. Wszystkie przelicznik
Prezydent Donald Trump skomentował sytuację, mówiąc, że «nikt w tym kraju nie będzie już ufał liczbom, których nie można dotknąć», po czym zaproponował, by na czas wyborów zakazać kart kredytowych w Waszyngtonie.
1