Do treści

Publikacja satyryczna. Wszystko tutaj jest fikcją.

Wszystkie wiadomości, których nie było · Wydanie nr — Pogoda: prawdopodobna · Cena do negocjacji
BXODA

Wejścia nie ma. Ale jest wyjście!

Polityka

Polska w 2027 r. zagłosuje nad wyjściem z UE, a Sejm wyprowadza się na Zalew Wiślany, by być bliżej granicy z Litwą

Rząd i parlament przenoszą posiedzenia na wyspę na Zalewie Wiślanym, a obywatele mają przygotować się do referendum o wyjściu z Unii Europejskiej.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej rozpoczął w poniedziałek przeprowadzkę na wyspę Sobieszewo na Zalewie Wiślanym, gdzie od przyszłego tygodnia mają odbywać się wszystkie posiedzenia izby. Marszałek poinformował, że decyzja została podjęta w ramach przygotowań do referendum, które w 2027 roku ma rozstrzygnąć, czy Polska pozostaje w Unii Europejskiej, czy z niej wychodzi.

Przenosiny wymusiły budowę tymczasowego gmachu parlamentu z drewnianych pomostów i kontenerów, które dostarczono barkami z Gdańska. Ławy poselskie ustawiono na pływających platformach, aby posłowie mogli w każdej chwili przesunąć obrady bliżej granicy. Zgodnie z komunikatem biura prasowego na sali plenarnej zainstalowano dziewięćdziesiąt jeden mikrofonów, po jednym dla każdego okręgu wyborczego.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych natychmiast przyjęło zasadę, że wszyscy dyplomaci muszą przepływać codziennie promem na spotkania z urzędnikami Unii, a ambasadorowie zostali zobowiązani do zamieszkania w namiotach nad brzegiem. Rzecznik resortu wyjaśnił, że: – Dyplomacja, która nie zna mokrych butów, nie zna Europy, i dlatego zaczynamy od kałuż.

Premier Donald Tusk, komentując zmianę miejsca obrad, stwierdził, że nie ulega wątpliwości, iż dla Moskwy wyjście Polski z Unii byłoby jednym z największych prezentów, a dlatego rząd postanowił ćwiczyć suwerenność w warunkach podwyższonego zachlapania. Od przyszłego miesiąca wszyscy ministrowie mają obowiązek pływać na posiedzenia Rady Ministrów, a osoby, które się spóźnią, tracą prawo do wyznaczania terminu następnego posiedzenia.

Szef MSZ Radosław Sikorski, zapytany o skutki takiego pomysłu, odpowiedział, że jeśli raz wejdzie się na tę ścieżkę, to potem jest licytacja, kto bardziej zmoknie, i dlatego wszyscy urzędnicy zostali wyposażeni w kalosze o numerach odpowiadających ich stażowi. Kolejne referendum w sprawie pływających ministerstw zaplanowano na jesień.

2Wyświetlenia

Również sfabrykowano w dziale «Polityka»

  1. Sejm wprowadza obowiązek modlitwy dla każdego posła przed każdym głosowaniem, a Fundusz Kościelny zostaje przeniesiony do parlamentarnej piwnicy ·
  2. Izrael wysyła kontrwywiad do każdego namiotu w Negewie i żąda od wyborców dowodu, że głosowali własnymi nogami ·
  3. Rząd Sancheza przenosi ministerstwo transportu na tory w Toledo i organizuje tam stały dyżur honorowy ·
  4. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zarządziła ewakuację ministerstwa do Białowieży i ogłosiła tygodniowy pochód pieszy wokół Sejmu ·