Sejm wyznaczył dyżury sędziów pod drzwiami Trybunału. Kolejka sięga już mostu
Po wypowiedzi premiera o „prostym rozwiązaniu” sędziowie ustawiają się w kolejce do ślubowania, a administracja Trybunału przenosi biuro przepustek na zewnątrz budynku.
Od poniedziałku przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego ustawia się kolejka sędziów gotowych złożyć ślubowanie, zgodnie z zaleceniem premiera Donalda Tuska, że konflikt da się rozwiązać bez zmian w konstytucji. Według komunikatu kancelarii Sejmu kolejka liczy już kilkaset osób i sięga do najbliższego mostu, a sędziowie zmieniają się co dwie godziny, tak aby nikt nie musiał stać dłużej niż potrzeba.
Administracja Trybunału uruchomiła w tym celu tymczasowe biuro przepustek w namiocie rozstawionym na dziedzińcu Sejmu. Pracownicy wydają numerki z godziną wejścia, a każdy sędzia otrzymuje ulotkę z treścią ślubowania i instrukcją, jak zachować powagę przy odczytywaniu jej przed kamerą. Dyrekcja zapowiada, że przy takim tempie pierwsze posiedzenie w pełnym składzie odbędzie się w przyszłym tygodniu, o ile pogoda pozwoli wystawić scenę na zewnątrz.
Kancelaria prezydenta nie skomentowała planu, a rzecznik ograniczył się do jednego słowa, które ma pozostać w dokumentacji ministerstwa. Przy bramie pojawił się tymczasem zespół, który wyznaczono do pilnowania porządku w kolejce. Składa się z dwunastu urzędników, każdy wyposażony w taśmę i czerwoną pieczęć, i przechodzi przeszkolenie z kolejkowania, obejmujące ćwiczenia z wyprzedzania nieuprzejmych gości.
Wątek kolejki rozrósł się szybko: w sąsiedztwie otwarto stoiska z kawą, a Tusk zapowiedział, że osobiście przyjdzie sprawdzić, czy procedura działa zgodnie z jego słowami. Rzecznik rządu dodał, że jeśli konflikt się nie zakończy, kolejka zostanie przedłużona aż do ministerstwa sprawiedliwości.
3