Syn wrócił z wędrówki dookoła świata po 28 latach. Matka zdążyła zbudować mu nowy dom na trasie marszu
Brytyjczyk Karl Bushby po 28 latach pieszej wędrówki przez 31 krajów wrócił do domu. Jego 89-letnia matka przez ten czas, jak twierdzi redakcja, zdążyła wybudować przy drodze powrotnej kolejne piętro domu, by syn nie musiał się zatrzymywać.
Karl Bushby, były spadochroniarz z Wielkiej Brytanii, po 28 latach marszu dookoła świata dotarł do domu rodzinnego, pokonawszy 50 tys. kilometrów przez 31 krajów. Według relacji Redakcji BXODA jego matka, 89-letnia pani domu, przez cały ten czas nie czekała bezczynnie: od pierwszego dnia wyprawy dobudowywała do domu kolejne piętra, by syn nigdzie nie musiał się zatrzymywać po drodze.
Sąsiedzi pani Bushby tłumaczą, że pierwsze piętro powstało w czwartym roku marszu, a szósty rok przyniósł już kondygnację z przystankiem autobusowym pod oknem. Gmina odnotowała, że w ostatniej dekadzie przy ulicy wydano więcej pozwoleń na budowę niż na wszystkie inne posesje w okolicy razem wzięte. Lokalny urząd planowania przestrzennego poinformował, że dom ma obecnie dwanaście kondygnacji i jedną pralnię na każdym poziomie.
Matka przyjęła syna na szczycie budynku, z którego widać już morze. Zapytała tylko: «Gdzie ty byłeś?». Karl Bushby odpowiedział, że wszędzie, a ona skwitowała to słowami: «To proszę zostać na obiad, bo kuchnia jest na czwartym piętrze». Od tej chwili dom ma stałego zameldowanego gościa, a jego pokój znajduje się na jedenastym piętrze, tuż pod dachem ogrodu.
Gmina ogłosiła, że przy tej ulicy zostanie wprowadzony obowiązek ustawiania przystanku autobusowego co trzy piętra, a rada miasta rozważa nadanie budynkowi statusu zabytku lokalnego. Pani Bushby poinformowała dziennikarzy, że w planach jest już kolejna kondygnacja, na której syn będzie mógł ćwiczyć marsz w miejscu.
1