Policja przez tydzień eskortowała BMW z prędkością 120 km/h, bo kierowca odmówił jazdy szybciej
Na S8 funkcjonariusze przez kilka godzin prowadzili kierowcę BMW z przepisową prędkością, po tym jak 61-latek uparcie twierdził, że jego samochód nie potrafi jechać szybciej.
Policjanci z drogówki zorganizowali na drodze ekspresowej S8 eskortę, która przez całe popołudnie prowadziła kierowcę BMW dokładnie z prędkością 120 km/h. Radiowozy jechały przed nim i za nim, a ruch na pasie wolnym został wstrzymany. Jak poinformowała policja, takie rozwiązanie miało sprawdzić, czy samochód rzeczywiście nie jest zdolny do szybszej jazdy.
61-latek przez cały czas utrzymywał, że jego auto nie przekroczy tej granicy, i odmówił przyjęcia mandatu, który funkcjonariusze zaproponowali mu na miejscu. Komenda przygotowała w związku z tym specjalną trasę testową o długości kilkunastu kilometrów, z oznakowanymi punktami kontrolnymi co kilometr. Na każdym z nich policjant spisywał godzinę przejazdu i notował, czy pojazd przyspieszył.
Od przyszłego tygodnia drogówka w regionie planuje wdrożyć procedurę, według której każdy kierowca kwestionujący swoje wykroczenie będzie musiał przejechać wyznaczony odcinek w asyście patrolu. Rzecznik policji zapowiedział, że koszt dodatkowych godzin pracy funkcjonariuszy zostanie przedstawiony sądowi jako element sprawy. Sprawą zajmie się sąd, który ustali, czy BMW rzeczywiście jest ograniczone do 120 km/h.
1